Studzienki = rozwalone zawieszenie!!
Moderator: Golab
Studzienki = rozwalone zawieszenie!!
Słuchajcie, mam problem. Właśnie byłem pozałatwiać parę spraw w Sopocie, i wracając do Gdańska ulicą Al. Grunwaldzka, wpadłem w studzienkę, która od powierzchni asfaltu ma różnicę poziomów chyba z 8 cm. Duży ruch i rano zamulenie i jakoś nie zdążyłem zrobić slalomu...;/ Od razu poczułem, że coś jest nie tak, ale jakoś nie było się gdzie zatrzymać, a do domu nie daleko, więc pojechałem. Kolejne zdziwienie, że na progu, na którym zawsze przelatywałem bez problemu coś obtarło. Zatrzymuję się pod domem, wysiadam, a prawe koło przód, dosłownie w nadkolu, skok zawieszenia 0! Beton. Jeszcze nie wiem co się uwaliło, ale piszę, w sprawie... Czy może ktoś miał podobną sytuację i wywalczył jakieś odszkodowanie od Zarządu Dróg? Nie ważne, czy w Gdańsku czy gdziekolwiek. Bo nie uśmiecha mi się teraz
wykładać kasę, na remont zawieszenia!
Aha nie napisałem, że nie jechałem trampkiem tylko e46.
Z góry dzięki za odpowiedź.
wykładać kasę, na remont zawieszenia!
Aha nie napisałem, że nie jechałem trampkiem tylko e46.
Z góry dzięki za odpowiedź.
Dodzwoniłem się do ZDiZ i tam mnie miła pani poinstruowała i powiedziała, że muszę zadzwonić do "Rutkowskiego" :) No ale Rutkowski zajęty. Zdjęcia mam zrobione. Specjalnie drałowałem z buta do sopotu prawie, ale znalazłem. Na zdjęciach nie wygląda tak strasznie, ale jest i dziura i studzienka. Fura niestety unieruchomiona. Na szczęście kumpel jechał w moje domowe strony i się z nim zabrałem, bo tak musiałby jechać PKP...czego aktualnie wolę unikać. Pęknięta sprężyna, wylany amorek, w oponie rowek na pół centymetra, nawet się jakoś przygiął kawałek wahacza...wygląda to dość nie ciekawie ogólnie. Dodam, że prędkości nie przekroczyłem bo i nie było gdzie Grunwaldzka o 9 jedzie miarowo 70...
Policja laski nie robi, dupy dales ze odrazu sie nie zatrzymales i nie zadzwoniles na psy. Jest zdarzenie i musza przyjechac protokol spisac
Ostatnio zmieniony 2013-09-25, 14:55 przez Golab, łącznie zmieniany 1 raz.
