Studzienki = rozwalone zawieszenie!!

rozmowy o wszystkim i niczym

 Moderator: Golab

Awatar użytkownika
PeQ200
Posty: 201
Rejestracja: 2012-11-18, 17:25
Lokalizacja: Gdańsk

Studzienki = rozwalone zawieszenie!!

Post autor: PeQ200 »

Słuchajcie, mam problem. Właśnie byłem pozałatwiać parę spraw w Sopocie, i wracając do Gdańska ulicą Al. Grunwaldzka, wpadłem w studzienkę, która od powierzchni asfaltu ma różnicę poziomów chyba z 8 cm. Duży ruch i rano zamulenie i jakoś nie zdążyłem zrobić slalomu...;/ Od razu poczułem, że coś jest nie tak, ale jakoś nie było się gdzie zatrzymać, a do domu nie daleko, więc pojechałem. Kolejne zdziwienie, że na progu, na którym zawsze przelatywałem bez problemu coś obtarło. Zatrzymuję się pod domem, wysiadam, a prawe koło przód, dosłownie w nadkolu, skok zawieszenia 0! Beton. Jeszcze nie wiem co się uwaliło, ale piszę, w sprawie... Czy może ktoś miał podobną sytuację i wywalczył jakieś odszkodowanie od Zarządu Dróg? Nie ważne, czy w Gdańsku czy gdziekolwiek. Bo nie uśmiecha mi się teraz
wykładać kasę, na remont zawieszenia!

Aha nie napisałem, że nie jechałem trampkiem tylko e46.
Z góry dzięki za odpowiedź.
Michas
Posty: 152
Rejestracja: 2005-07-25, 02:19
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Michas »

wydaje mi sie ze jezeli nie wezwałes policji na miejsce zdarzenia to "dupa" z tego :cry:
Awatar użytkownika
PeQ200
Posty: 201
Rejestracja: 2012-11-18, 17:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: PeQ200 »

No też mi się tak wydawało, ale może jeszcze nie wszystko stracone :) A na policję zadzwoniłem, to mi powiedzieli, że "oni się drogami nie zajmują" ;/
Awatar użytkownika
koko
Posty: 1939
Rejestracja: 2007-09-18, 01:41
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: koko »

Zacznij od fotki studzienki i fury ...
Pomyślimy co dalej...
Trabiaktywny
Awatar użytkownika
PeQ200
Posty: 201
Rejestracja: 2012-11-18, 17:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: PeQ200 »

Dodzwoniłem się do ZDiZ i tam mnie miła pani poinstruowała i powiedziała, że muszę zadzwonić do "Rutkowskiego" :) No ale Rutkowski zajęty. Zdjęcia mam zrobione. Specjalnie drałowałem z buta do sopotu prawie, ale znalazłem. Na zdjęciach nie wygląda tak strasznie, ale jest i dziura i studzienka. Fura niestety unieruchomiona. Na szczęście kumpel jechał w moje domowe strony i się z nim zabrałem, bo tak musiałby jechać PKP...czego aktualnie wolę unikać. Pęknięta sprężyna, wylany amorek, w oponie rowek na pół centymetra, nawet się jakoś przygiął kawałek wahacza...wygląda to dość nie ciekawie ogólnie. Dodam, że prędkości nie przekroczyłem bo i nie było gdzie Grunwaldzka o 9 jedzie miarowo 70...
Golab
Posty: 1552
Rejestracja: 2007-04-13, 19:14
Lokalizacja: 3Mia100
Kontakt:

Post autor: Golab »

Policja laski nie robi, dupy dales ze odrazu sie nie zatrzymales i nie zadzwoniles na psy. Jest zdarzenie i musza przyjechac protokol spisac
Ostatnio zmieniony 2013-09-25, 14:55 przez Golab, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
PeQ200
Posty: 201
Rejestracja: 2012-11-18, 17:25
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: PeQ200 »

Od razu, to nie wiedziałem, że się aż tak rozjebało. Pizło i pojechałem dalej, a dopiero jak zjechałem to zobaczyłem co jest. A po za tym weź się tam rano zatrzymaj ;/ Zanim by Policja przyjechała, to by mnie kierowcy zajebali :P
Golab
Posty: 1552
Rejestracja: 2007-04-13, 19:14
Lokalizacja: 3Mia100
Kontakt:

Post autor: Golab »

No tak już jest, że na policje i odszkodowanie się czeka długo. Możesz zrobić jeszcze tak ze pojedziesz tam swoja bryka staniesz kolo studzienki i zadzwonisz na psy i powiesz ze wjechałeś w rozjebana studzienkę i ze chcesz żeby przyjechali spisać protokół bo to nie twoja wina