Przygotowanie do sezonu zimowego
Moderator: Golab
iks wyraził kwintesencję problemu, dobra skrobaczka!
całe szczęście szyby małe, szybko się je obsakuje ( zewnątrz i wewnątrz rzecz jasna) Nie licz na ogrzanie szyby nawiewem zanim nie ruszysz i tak a propos tego zagadnienia eMti chyba wiadomo Ci iż silnika trabantowego nie "rozgrzewa" się stojąc.
niektórzy praktycy jazdy dwusuwem radzą małe wspomaganie na wielkie mrozy a mianowicie ćwiarteczkę dynksu na bak paliwa, co ma nie dopuścić do zamarzania ewentualnej wody w gaźniku.
ehhh nie jedną już zimę z moim Trabim przeżyłam., miejskie zaspy Trabowi nie straszne. Palił dychę na sto ani mniej
Powiem ci że jak w pełni sprawny to nie ma bata, nie zawiedzie cię. Mój nie odpalił dopiero jak było -25 ale tylko dlatego że akumulator odmówił posługi w taki mróz, po tym incydencie jak się zapowiadał tęgi mróz to odkręcałm akumulator i zabierałam na noc do domu. Zawsze odpalał
( a tak w ogóle to wiecie że mój tata sam sobie własnymi ręcami uszył na zimę taki brezentowo-filcowy zmyślny pokrowiec na aku do Wartbura?) .
niektórzy praktycy jazdy dwusuwem radzą małe wspomaganie na wielkie mrozy a mianowicie ćwiarteczkę dynksu na bak paliwa, co ma nie dopuścić do zamarzania ewentualnej wody w gaźniku.
ehhh nie jedną już zimę z moim Trabim przeżyłam., miejskie zaspy Trabowi nie straszne. Palił dychę na sto ani mniej
a jakieś patenty na zamarzające zamki? od kierowcy zamarza mi tak, że nawet kluczyka nie idzie włożyć, a jak się włoży to nie idzie przekręcić (podgrzewam zapalniczką - wkładam - robi psssss i kawałek wejdzie, potem znowu i kawałek dalej - strasznie to męczące), a od bagażnika kluczyk bez problemu wkładam i przekręcam, ale nie idzie wcisnąć dynksa żeby otworzyć klapę - dzisiaj po trzech dniach mrozów musiałem się dostać po płyn do spryskiwacza i zajęło mi w sumie otwarcie drzwi i bagażnika około 20 minut
(rozdzieliłem dyskusję o zimie od tematu o sezonie letnim, żeby porządek jakiś był
)
(rozdzieliłem dyskusję o zimie od tematu o sezonie letnim, żeby porządek jakiś był
dejmien pisze:a jakieś patenty na zamarzające zamki? od kierowcy zamarza mi tak, że nawet kluczyka nie idzie włożyć, a jak się włoży to nie idzie przekręcić (podgrzewam zapalniczką - wkładam - robi psssss i kawałek wejdzie, potem znowu i kawałek dalej - strasznie to męczące), a od bagażnika kluczyk bez problemu wkładam i przekręcam, ale nie idzie wcisnąć dynksa żeby otworzyć klapę - dzisiaj po trzech dniach mrozów musiałem się dostać po płyn do spryskiwacza i zajęło mi w sumie otwarcie drzwi i bagażnika około 20 minut
(rozdzieliłem dyskusję o zimie od tematu o sezonie letnim, żeby porządek jakiś był)
Z bagażnikiem mam dokładnie to samo - masakra ;] nie otwieram bagażnika od kilku dni... za to zamek od kierowcy zamarzł mi przed samym spotem z ogniskiem... w planach miałam już jego wymianę, więc tylko mnie to zmobilizowało do wymiany
Syrenki kochaj, kochaj, kochaj, kochaj, kochaj i piesc... w Syrenach kochaj, kochaj, kochaj, kochaj forme i tresc :D
wogóle chyba trab się przestraszył bo dziś mimo że jest -15stopni jak wczoraj to o 14 podszedłem do niego i zarówno drzwi jak i bagażnik od razu się otworzyły
no i zapomniałem napisać, że wczoraj bagażnik otworzyłem dzięki rozgrzewaczowi reklamówce powerade z mikołajkowego zlotu zeszłorocznego, przyłożyłem go dookoła zamka i puścił
no i zapomniałem napisać, że wczoraj bagażnik otworzyłem dzięki rozgrzewaczowi reklamówce powerade z mikołajkowego zlotu zeszłorocznego, przyłożyłem go dookoła zamka i puścił
Ok wd 40 jest skuteczny ale ma odczyn kwasowy i jeśli jakaś zapadka w zamku jest przyrdzewiała to może ją rozpuścić i już d...
Ja w garbusie miałem ten problem w zeszłym roku .
Wstrzyknołem strzykawą nafte i cały sezon mega luzik a do dziś zamek sie kręci mega gładko pewnie lepiej niż nówka
Ja w garbusie miałem ten problem w zeszłym roku .
Wstrzyknołem strzykawą nafte i cały sezon mega luzik a do dziś zamek sie kręci mega gładko pewnie lepiej niż nówka
Trabiaktywny


