silnik dla mojego masełka :)

 Moderator: Golab

Awatar użytkownika
iks
Posty: 431
Rejestracja: 2007-11-13, 20:18
Lokalizacja: Gdynia

silnik dla mojego masełka :)

Post autor: iks »

Joł

Mam nowy karter, wał, tłoki i cylindry... wszystko DDR i tam nominały itd. itp.

I teraz mam pytanie ma ktoś średnicówkę taką 50-80 bo mam niezbyt czytelne oznaczenia tymi plamkami i wg Skurskiego nie każde tłoki pasują do nie każdych cylindrów, mimo że nominalne (co za bezsens) a Skurskim są podane średnice cylindrów z dokładnością do 0.001 mm więc suwmiarka raczej odpada, a ja mam tylko średnicówkę od 75 :/

Druga sprawa czytałem o składaniu nowego silnika i gdzieś wyczytałem o jakichś płytkach ebonitowych co kasują luzy, ma ktoś coś takiego czy to zbyteczne jest?

Następna sprawa, uszczelki i uszczelnienia może ktoś napisać co potrzeba, oprócz uszczelek pod cylindry i tych co każdy wie?

Kolejna sprawa może ktoś napisać co po kolei składać i przykręcać przy składaniu silnika, tak łopatologicznie z zaznaczeniem etapów przy których trzeba być ostrożnym i które wymagają cierpliwości lub siły :-), tak żebym czegoś nie spierd*lił. Ewentualnie ktoś z doświadczeniem może mi pomóc złożyć to nowe serducho było by fajnie :-)

Nie żebym sam sobie nie poradził ale wiadomo :-) ...oczko w głowie :-P
jah bless!
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 464
Rejestracja: 2008-02-12, 23:31
Lokalizacja: Elbląg / Gdańsk

Post autor: dejmien »

co do uszczelniania to jeszcze do sklejania połówek kartery silikonu wysokotemperaturowego używałem (czerwonego).

Ja swój jakoś złożyłem (pierwszy raz w życiu i zupełnie sam, bez pomocnika żadnego - tylko przy wyciągnięciu i włożeniu potem pod maskę mi ojciec pomógł) ale za fachowca się nie uważam bynajmniej. Większy problem miałem przy rozbieraniu (no ale Ksycior nieustannie wspierał mnie cennymi radami)
Największy problem miałem z włożeniem wału w kartery (mając tylko dwie ręce trochę ciężko utrzymać stawidła i wpasować wał, ale jakoś dałem radę).

Skoro nawet ja jako totalny laik dałem radę to i w ciebie wierzę ;-)

Tylko nie zrób takiej lipy jak ja - mianowicie cylindry przykręcałem już po wstawieniu silnika do traba i za słabo dociągnąłem śruby, co zaowocowało (po około 1500km) zerwaniem szpilki, obluzowaniem się wszystkich pozostałych, oraz nakrętek, a także kolektora i ufajdaniem całego silnika w oleju... na szczęście po skręceniu i wymianie uszczelek dalej chodzi ;-) (zresztą w grudniu opisywałem to na forum)
ksycior

Post autor: ksycior »

... w razie cego służe pomocą Panie mgr X:)