ja na twoim miejscu wyspawał bym progi i nadproza przed piaskiem zeby auto sie nie poskładało i uwazaj na psełdo "blacharzy" spawaja blache na blache bo im sie spieszy
Kup migomat i próbuj sam, tak jak ja. Też się uczę spawać, trochę podpowiadają mi znajomi, trochę czytam i idzie mi coraz lepiej. A spawarka przyda się na zaś
A mówili, że klary to kupa roboty.
Trabi für immer und ewig
trabi80 pisze:Kup migomat i próbuj sam, tak jak ja.
Zalezy jak ma zapał i podstawowe umiejętności oraz miejsce i czas to siano jakie wydasz na blacharza to zakupisz sobie sprzęt . Osobiście bym tak sobie poradził .
Podstaw do spawania nie mam wiec nie dam rady sam tego zrobić,do WWA przeprowadziłem się niedawno więc nie mam żadnych znajomych co kumają temat...bez blacharze się nie obejdzie :(
Zdunsky, nie znam kolegi, ale jezeli mowi, ze Morales blacharz, to jest dla mnie malo wiarygodnym zrodlem, ale moze przemawiaja prze zemnie sprawy osobiste.