Soniek/Korozja
Moderator: Golab
Soniek/Korozja
Z cyklu chwalę się :)
<iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://www.google.com/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&t=h&msa=0&msid=100249677908989580381.00045dbe0ae58e44dbddd&ll=55.128649,24.960938&spn=24.026636,79.013672&output=embed"></iframe>
<small>Pokaż <a href="http://www.google.com/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&t=h&msa=0&msid=100249677908989580381.00045dbe0ae58e44dbddd&ll=55.128649,24.960938&spn=24.026636,79.013672&source=embed" style="color:#0000FF;text-align:left" target="_blank">Podróże Koro</a> na większej mapie</small>
Tak sobie zrobiłem, gdzie mniej więcej zjeździłem sobie moją Trabantką:)
Podczas tych wszystkich wycieczek awarii tyle co nic :)
2005 VIII 17 - Pękła uszczelka pod głowicą w drodze do Gaju pod Gnieznem. Jeszcze nie wiedziałem co to było, ale tak wróciłem do domu. Po zdjęciu głowicy okazało się, że woda nocuje w 2 cylindrach :)
2006 V 02 - Na zlocie w Zelowie uwalił się wydech ;) od jaskółki do tylnego tłumika spadła rura :) Co niektórzy mieli dobrą zabawę;) a naprawiło się dzięki puszkom od piwa, drutem kijkami i kilkoma opaskami i wydech 'prawie' jak nowy ;)
2007 V 03 - Wylot do domu z Pyrkomanii. Brązowy czujnik oleju wypluwał olej. Dupe uratował Fritzu, który takowy posiadał:)
2008 VII 25 - tuż przed wyjazdem do Choczewa wygięła się łapa sprzęgła. Opaski plastikowe dały rade :)
2009 VIII 14 - kilkanaście km od granicy z Ukrainą sprzęgło zaczęło opadać. Myślałem, że nakrętka się poluzowała. Niestety. Pękł pedał sprzęgła. Tyłek uratowali chłopaki z wulkanizacji gdzie za 10PLNów naprawili mi zajebiście pedała i działa do dziś :)
2009 VII 06 - Wracając z Silesii już na obwodnicy walnęło coś w sprzęgle. Myślałem, że się linka urwała, ale to nie było to. Po prostu sprężynki z tarczy sprzęgła zrobiły sobie wolne i wystrzeliły [;
2009 VIII 14 - Poluzowała się śrubka trzymająca masę i zgubiłem prąd 200m za bramkami A1 w Nowych Marzach.
2010 II 19 - Pompa wody powiedziała Adios. Wymieniona szybko w Kumaku i dalej polecieliśmy na Czechy :)
I to by było na tyle :)
<iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://www.google.com/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&t=h&msa=0&msid=100249677908989580381.00045dbe0ae58e44dbddd&ll=55.128649,24.960938&spn=24.026636,79.013672&output=embed"></iframe>
<small>Pokaż <a href="http://www.google.com/maps/ms?ie=UTF8&hl=pl&t=h&msa=0&msid=100249677908989580381.00045dbe0ae58e44dbddd&ll=55.128649,24.960938&spn=24.026636,79.013672&source=embed" style="color:#0000FF;text-align:left" target="_blank">Podróże Koro</a> na większej mapie</small>
- Legenda:
Złoty Domek - Miejsce zakupu.
Zielony Domek - Mój domek.
Błękitne wpinki - Miejsca zlotów.
Błękitne balony - Miejsca odwiedzone w trakcie jazdy na zlot.
Zielone wpinki - Wypady niezlotowe.
Błękitne balony - Miejsca odwiedzone w trakcie jazdy na niezlot.
Żółte balony z dziurką - Miejsca odwiedzane zlotowo i niezlotowo.
Fioletowe balony z dziurą - Miejsce, gdzie przekraczaliśmy granice państw.
Tak sobie zrobiłem, gdzie mniej więcej zjeździłem sobie moją Trabantką:)
Podczas tych wszystkich wycieczek awarii tyle co nic :)
2005 VIII 17 - Pękła uszczelka pod głowicą w drodze do Gaju pod Gnieznem. Jeszcze nie wiedziałem co to było, ale tak wróciłem do domu. Po zdjęciu głowicy okazało się, że woda nocuje w 2 cylindrach :)
2006 V 02 - Na zlocie w Zelowie uwalił się wydech ;) od jaskółki do tylnego tłumika spadła rura :) Co niektórzy mieli dobrą zabawę;) a naprawiło się dzięki puszkom od piwa, drutem kijkami i kilkoma opaskami i wydech 'prawie' jak nowy ;)
2007 V 03 - Wylot do domu z Pyrkomanii. Brązowy czujnik oleju wypluwał olej. Dupe uratował Fritzu, który takowy posiadał:)
2008 VII 25 - tuż przed wyjazdem do Choczewa wygięła się łapa sprzęgła. Opaski plastikowe dały rade :)
2009 VIII 14 - kilkanaście km od granicy z Ukrainą sprzęgło zaczęło opadać. Myślałem, że nakrętka się poluzowała. Niestety. Pękł pedał sprzęgła. Tyłek uratowali chłopaki z wulkanizacji gdzie za 10PLNów naprawili mi zajebiście pedała i działa do dziś :)
2009 VII 06 - Wracając z Silesii już na obwodnicy walnęło coś w sprzęgle. Myślałem, że się linka urwała, ale to nie było to. Po prostu sprężynki z tarczy sprzęgła zrobiły sobie wolne i wystrzeliły [;
2009 VIII 14 - Poluzowała się śrubka trzymająca masę i zgubiłem prąd 200m za bramkami A1 w Nowych Marzach.
2010 II 19 - Pompa wody powiedziała Adios. Wymieniona szybko w Kumaku i dalej polecieliśmy na Czechy :)
I to by było na tyle :)
Ostatnio zmieniony 2010-07-07, 17:32 przez J.J., łącznie zmieniany 4 razy.
