A było to tak...

 Moderator: Golab

Awatar użytkownika
Greg
Posty: 1472
Rejestracja: 2005-07-24, 20:46
Lokalizacja: Kmiecin (Łęczyce

A było to tak...

Post autor: Greg »

Pomyslalem ze stworze temat o tym jak i kiedy zaczela sie wasza, nasza przygoda z trabantem. Czemu kupiliscie trabanata, a moze dostaliscie, jak poznaliscie innych trabanciarzy i jak dowiedzieliscie sie o czyms takim jak trabant trojmiasto czy o spotach.
Szanuj zieleń.
Awatar użytkownika
emi
Posty: 1036
Rejestracja: 2007-02-01, 13:51
Lokalizacja: Elbląg

Post autor: emi »

Gdy zrobiłam prawko ( w pażdzierniku 2000) strasznie chciałam jeździć, strasznie bardzo! A mój tata nie bardzo miał ochotę dzielić się ze mną swoim autem. Mój kolega dostał swego czasu trabanta od swojego dziadka , pojeździł nim parę miesięcy, coś się popsuło, wyszło mu oc i przegląd i trabant zaczął wtapiać sie w okoliczny krajobraz. Wtedy, (a było to wiosną 2001) mój tata wpadł pomysł że nalezy mi kupic auto :) zgodziłam się, a co! :) tylko czemu pomyślał o trabancie akurat to nie wiem, wróci z pracy to go zapytam. Podejrzewam go o sentyment do dwusuów , miał kiedyś watrburga. Po niezbędnych sprawach formalnych niebieski Trabi stanął tym razem przed moim blokiem i po drobnych naprawach zaczęły sie czasy mojej nieskrępowanej swobody. :twisted: A było to zaraz po maturze! czas piękny! :) a Trabi w stanie idealnym! wyjechałam nim po raz pierwszy na miasto w moje 19 urodziny. Pięknie prawda? :)
Stronę internetową sama znalazłam, i polską i trójmiejską, a o trabanciarzach dowiedziałam się z małej karteczki zatkniętej za wycieraczką gdy stałam w gdańsku pod wydziałem prawa. Kartkę zatknął Michał Olejniczak, który juz nie ma Traba a ja zdążyłam z nim pogadać tyklo przez telefon.
pierwszy raz na spot pojechałam z bratem w grudniu 2003, sa zdjęcia na czarnej stronie, wiało padało ale bylo fajnie! :) poznałam tam Kaszuba, Jajera, Kamika, Rafała i Grzegorza :) No i ci co byli juz wiedzieli, że w Elblągu jedździ sobie taka jedna Emi niebieską 601. Potem na następnym spocie byłam w czerwcu 2005! nieźle co? :) a potem Grzegorz mnie namówił na Choczewo (stamtąd pochodzi mój historyczny juz zatem avatar, autor: Jedrek) no i poznałam wszystkich,bardzo miło mnie przyjęli :) takie pozytywne wrażenia mam z tamtych czasów ! :mrgreen: dalej to już wszyscy wiedzieli co sie stało :)
Trabanten Forewer! :twisted: :mrgreen:

ps. kto to przeczyta? :)
pędzę! ... Trabantem pełnych snów o Tobie!


Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kris
Posty: 2075
Rejestracja: 2007-01-31, 21:00
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Kris »

ja przeczytalem :P styknie nie? xD

cYa :)
Awatar użytkownika
billbo-luke
Posty: 198
Rejestracja: 2007-02-02, 03:28
Lokalizacja: 3City

Post autor: billbo-luke »

Mam nadzieję, że już niedługo będę mógł cóś w tej strefie zamieścić..
Tymczasem wciąż szukamy:)

DZIĘKI ZA MIŁE PRZYJĘCIE W SOBOTĘ!!
Kaszub
Posty: 371
Rejestracja: 2007-02-28, 01:30
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Kaszub »

Jak powstal klub..., hm, w duzej mierze przez brak sklepu z czesciami do Trabanta w 3Miescie :)
W czasie wakacji 2002 roku znalazlem w necie info o objazdowym zlocie, ktory akurat zblizal sie do Polwyspu Helskiego. Pojechalem na ten zlot i poznalem fantastycznych ludzi ( m.in. Fritza i Janka), tak samo pozytywnie zakreconych, na dodatek z o wiele wieksza wiedza i dostepem do czesci. Pomyslalem, ze trzeba by skrzyknac ludzi z 3Miasta i okolic, nie myslalem wtedy ze powstanie tak zgrana paczka, ale przypuszczalem, ze dla wlasnego dobra ludzie powymieniaja sie chociaz telefonami, aby wzajemnie sobie pomagac w razie "W" czesciami zamiennymi.
Na stronie CT zamiescilem ogloszenie o spotkaniu na Pasie Startowym na Zaspie i totalna porazka - pojawil sie tylko Michal Olejniczak :) Cos mnie jednak tknelo, aby nie rezygnowac, moze przez to ze Michal byl pelen zapalu.. Umiescilem ogloszenie o nastepnym spocie i zaczalem wkladac za wycieraczki napotkanych Trabow te male karteczki. Za miesiac na Zaspe przyjechalo juz kilkanascie Trabow a poniewaz nie bylo innych chetnych zaproponowalem, by Michal byl "capo di tutti cappi". Michal mial duzo pomyslow i energii a ja pilnowalem aby utrzymac demokratycznego ducha i swoisty kodeks, dzieki ktoremu osobnicy pokroju Papryczki sami sie wykluczali. Ciesze sie, ze ta liberalna filozofia przyniosla tak dobre skutki, tzn. klub przynoszacy wszystkim zainteresowanym pozytek, o przyjazniach czy milosciach nie wspomne...
Oby tak dalej :)