Shaiya
Moderator: Golab
Shaiya
a było to tak:
po kasacji jednego z aut w rodzinie to kótre pozostało praktycznie nie stygło bo każdy musiał gdzieś jechać (instalacja LPG kótra kosztowała wtedy 2,8 tys PLN zwróciła sie po 3 miesiącach wiec jak widac auto dużo jeździło ...) wiec rodzice podjeli decyzje ze cza mi kupić jakieś auto
(bratu nie bo on jest zły a ja fajny
).
jednym z kryteriów wyboru auta było to zebym było pakowne bo wiadomo było ze bedzie nim wożone siano i pasza dla myszów (wiecie-w końcu na wsi mieszkam i rolnik jestem
). Dlatego od reki odpadł malacz czy garbus a nawet golf. zastanawialiśmy sie nad kombiakiem bo busy za drogie były ... i tak rozważaliśmy fiaciora, wyrbiego, poldka, vw polo lub caddy oraz oczywiście Traba :D
jak zacząłem sie zagłębiac w temat to okazało sie ze po wrzuceniu kolejnego kryterium czyli względna ekonomia to został wurbi i Trabi a ze Trabi to bardziej kultowe auto to padło na niego :D
i wtedy sie zaczęło ze ma byc to polówa (bo cfajów sie bałem a poza tym nie ma przeciez mozliwości instalacji LPGa) obowiązkowo universal i najlepiej zagazowana od razu :]
troche jezdziłem i szukałem (chyba z pół roku :/) az któregoś dnia w anonsach trafiło sie jedno takie. umówiłem sie na wiczór (bo właściciel nim w szkole był).
tego dnia pojechałem jeszcze do Kartuz obejzeć żekomego VW T2 (bo ogóra jeszcze ojciec był skłonny mi kupić) ale okazał sie on być blaszakiem T3 w dieslu w dodatku 2 osobowym ... wiec w drodze do domku zajechałem jeszcze Trabiego obejzec. odbyła sie jazda testowa i którtka rozmowa i na następny dzień po 16 auto było juz moje :D a rzecz działa dokładnie 13.11.2004 roku :]
co do stanu oryginalnosci to miała wymienona maske na 601 i silniczek na wartburga 1,3 o czym dowiedziałem sie juz po podpisaniu umowy kupna-sprzedaży :]
rok produkcji: 1990
rok pierwszej rejestracji: 1991
a z trabantowych smaczków to fakt ze mimo ze to universal to w dowodzie ma wbita "limuzyna" :D
a po tem sie zacząło:
najpierw maska od Grega i naklejony smoczek na nią
a na Sztum 2005 było już tak
na Bełchatów 2006 dorobiła sie klarów ale niestety fotków ich samych nie mam
a w tą zime zmieniła sie nawet w jednorożca
a teraz mniej lub bardzie wyglada tak
bo juz od 3 miesiecy jest w szpitalu i końca pobytu jej tam nie widać ...
co do tego jak bedzie wygladac to planowany jest [tajemnica] ale co to wyjdzie to nie wiadomo ..
w dalszych planach jest położenie jej na brzuszek ale nie poprzez ciachanie spreżyn tylko dobranie lub dorobienie odpowiednich ... pożyjemy zobaczymy
po kasacji jednego z aut w rodzinie to kótre pozostało praktycznie nie stygło bo każdy musiał gdzieś jechać (instalacja LPG kótra kosztowała wtedy 2,8 tys PLN zwróciła sie po 3 miesiącach wiec jak widac auto dużo jeździło ...) wiec rodzice podjeli decyzje ze cza mi kupić jakieś auto
jednym z kryteriów wyboru auta było to zebym było pakowne bo wiadomo było ze bedzie nim wożone siano i pasza dla myszów (wiecie-w końcu na wsi mieszkam i rolnik jestem
jak zacząłem sie zagłębiac w temat to okazało sie ze po wrzuceniu kolejnego kryterium czyli względna ekonomia to został wurbi i Trabi a ze Trabi to bardziej kultowe auto to padło na niego :D
i wtedy sie zaczęło ze ma byc to polówa (bo cfajów sie bałem a poza tym nie ma przeciez mozliwości instalacji LPGa) obowiązkowo universal i najlepiej zagazowana od razu :]
troche jezdziłem i szukałem (chyba z pół roku :/) az któregoś dnia w anonsach trafiło sie jedno takie. umówiłem sie na wiczór (bo właściciel nim w szkole był).
tego dnia pojechałem jeszcze do Kartuz obejzeć żekomego VW T2 (bo ogóra jeszcze ojciec był skłonny mi kupić) ale okazał sie on być blaszakiem T3 w dieslu w dodatku 2 osobowym ... wiec w drodze do domku zajechałem jeszcze Trabiego obejzec. odbyła sie jazda testowa i którtka rozmowa i na następny dzień po 16 auto było juz moje :D a rzecz działa dokładnie 13.11.2004 roku :]
co do stanu oryginalnosci to miała wymienona maske na 601 i silniczek na wartburga 1,3 o czym dowiedziałem sie juz po podpisaniu umowy kupna-sprzedaży :]
rok produkcji: 1990
rok pierwszej rejestracji: 1991
a z trabantowych smaczków to fakt ze mimo ze to universal to w dowodzie ma wbita "limuzyna" :D
a po tem sie zacząło:
najpierw maska od Grega i naklejony smoczek na nią
a na Sztum 2005 było już tak
na Bełchatów 2006 dorobiła sie klarów ale niestety fotków ich samych nie mam
a w tą zime zmieniła sie nawet w jednorożca
a teraz mniej lub bardzie wyglada tak
bo juz od 3 miesiecy jest w szpitalu i końca pobytu jej tam nie widać ...
co do tego jak bedzie wygladac to planowany jest [tajemnica] ale co to wyjdzie to nie wiadomo ..
w dalszych planach jest położenie jej na brzuszek ale nie poprzez ciachanie spreżyn tylko dobranie lub dorobienie odpowiednich ... pożyjemy zobaczymy
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez KajteK, łącznie zmieniany 1 raz.
