Ostatni goryl w tym roku.
Moderator: Golab
słuchajcie - niby grill z tego wątku miał być ostatnim w tym roku, ale z Fafikiem stwierdziliśmy, że w tę Niedzielę (29.12.2013r.) można by wybrać się wspólnym gronem do Wieżycy i wejść na wieżę a następnie, korzystając z auty, zbunkrować się na jakiejś polanie kaszubskiej, rozpalić grilla i wypić kawę/herbatę z termosu. Co Wy na to? Bo my z Fafikiem na 99,9% jedziemy.
Mam takie dziwne wrażenie, że "200 km" równa się "ostatni goryl w tym roku już był" :p
ale jeżeli się mylę to powodzenia. Ja chętnie, ale stworki chorowite, kaszlące, gorące z katarem i takimi różnymi podobnymi.
ale jeżeli się mylę to powodzenia. Ja chętnie, ale stworki chorowite, kaszlące, gorące z katarem i takimi różnymi podobnymi.
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.


