VII Zlotospot Kopalino 2011
Moderator: Golab
Danoless! już mam podwózkę! dzięki za ofertę ;) miejsce na materac na pewno się znajdzie, a nie wykluczone że zaklepiecie sobie rodzinne podwójne łoże w domku. Z pociechą macie pierwszeństwo ;) chyba że pociecha ma 17 lat.
Krzysiu! a paliwo wczoraj staniało ;P widziałam Wasze fotki z Kopalina na fb. :)
woda i plaża super!
podsumowując:
dotychczasowe rezerwacje na miejsca leżące:
Czomscy - sypialnia w żółtym
Warmia i Mazury plus Mazurynka
- duże łoże w żółtym
Ewa i Seba - materac na ziemi w żółtym lub niebieskim (do wyboru; niebieski to headquaters i imprezownia żółty jest spokojniejszy).
Krisu z Becią - takoż
Krzysiu! a paliwo wczoraj staniało ;P widziałam Wasze fotki z Kopalina na fb. :)
woda i plaża super!
podsumowując:
dotychczasowe rezerwacje na miejsca leżące:
Czomscy - sypialnia w żółtym
Warmia i Mazury plus Mazurynka
Ewa i Seba - materac na ziemi w żółtym lub niebieskim (do wyboru; niebieski to headquaters i imprezownia żółty jest spokojniejszy).
Krisu z Becią - takoż
Przyszedł moment spakowania auta na jutro
Za kawalera było to o wiele prostsze. Pamiętam jak zdziwionego Żula zabraliśmy w piątek prosto z pracy na zlot do Sztumu, gdzie pojechał bez niczego i nie narzekał na brak czegokolwiek, za to wrócił bogatszy o Nysę.
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.
Tacki grillowe. Zapisałem.
Jo, generalnie spakowany, jeszcze tylko kubek do kawy, szczoteczka do zębów, Marci rower, latarka, krem do opalania dla dzieci, chleb, kiełbasa, parówki, węgiel i tacki grillowe.
Jo, generalnie spakowany, jeszcze tylko kubek do kawy, szczoteczka do zębów, Marci rower, latarka, krem do opalania dla dzieci, chleb, kiełbasa, parówki, węgiel i tacki grillowe.
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.
Pomarańcze kończył się przegląd lada dzień, więc został zrobiony, gazik podregulowany na analizatorze - na kolejny rok spokój :) Również w trakcie upychania gratów, co prawda pół bagażnika to 55L LPG, ale na pewno coś da się upchać.
wyjeżdżamy ok 16:30 , jeśli nie spotkamy się na Lukoilu w G-Dyni to jedźcie a my będziemy się toczyć pare km-ów za Wami, bo z malutką (3 latka) jeżdżę raczej ostrożnie;-)
PS. i oby nie sprawdziło się powiedzonko Ptaka "gdzie Trabantów 6, tam 1 zepsuty".
wyjeżdżamy ok 16:30 , jeśli nie spotkamy się na Lukoilu w G-Dyni to jedźcie a my będziemy się toczyć pare km-ów za Wami, bo z malutką (3 latka) jeżdżę raczej ostrożnie;-)
PS. i oby nie sprawdziło się powiedzonko Ptaka "gdzie Trabantów 6, tam 1 zepsuty".
Mechanische Pomarańcza
Ja znam jeszcze inne - "nie ma zlotu bez dzwona".
Ale tego nikomu nie życzę, chyba że będzie Jajerowa.
[ Dodano: 2011-08-28, 18:24 ]
PIERWSI !
Ale tego nikomu nie życzę, chyba że będzie Jajerowa.
[ Dodano: 2011-08-28, 18:24 ]
PIERWSI !
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.


