W Malborku nas dawno nie było
Moderator: Golab
W Malborku nas dawno nie było
W wyniku burzliwych dyskusji powzięty został wczoraj pomysł zorganizowanej wycieczki
samochodowej do Malborka w różnych celach. Między innymi po stojącego gdzieś tam
pod gruszą Barkasa, a przy okazji w celu ponazywania nieskończonej ilości drobiu gospodarza oraz złożenia niezapowiedzianej wizyty u Fritza, który do Trójmiasta ma daleko :p
Gwoździem programu i główną atrakcją mającą zachęcić jak największą ilość turystów do zmiany planów na ten właśnie plan ma być wspólne zjedzenie kiełbasek z grilla. O więcej szczegółów poprosimy przodowników Kaszuba i Pchełę, którzy najgłośniej w tym temacie się wczoraj wypowiadali wpatrując się jednocześnie z balkonu w zachód słońca nad rumskimi lasami (do momentu aż słońce zaszło za blok)
Termin: za około dwa tygodnie.
samochodowej do Malborka w różnych celach. Między innymi po stojącego gdzieś tam
pod gruszą Barkasa, a przy okazji w celu ponazywania nieskończonej ilości drobiu gospodarza oraz złożenia niezapowiedzianej wizyty u Fritza, który do Trójmiasta ma daleko :p
Gwoździem programu i główną atrakcją mającą zachęcić jak największą ilość turystów do zmiany planów na ten właśnie plan ma być wspólne zjedzenie kiełbasek z grilla. O więcej szczegółów poprosimy przodowników Kaszuba i Pchełę, którzy najgłośniej w tym temacie się wczoraj wypowiadali wpatrując się jednocześnie z balkonu w zachód słońca nad rumskimi lasami (do momentu aż słońce zaszło za blok)
Termin: za około dwa tygodnie.
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.
