01-05.06.2011 - 17.Internationales Trabi-Treffen Hansestadt
Moderator: Golab
Kurcze, to blisko jest....
Namówcie moją żonkę żeby mnie puściła. W piątek bym o świcie wyjechał w południe bym był czy cuś.
[ Dodano: 2011-05-27, 13:38 ]
Witam,
Jakimś dziwny zbiegiem okoliczności mój szanowny małżonek:
- ma od 1.06 wolne
- kupił trabanta
- instaluje gaz
wszystko w ramach oszczędności? dziwne prawda?
Chyba na naszą rocznicę dostanę sporo kwiatków
Namówcie moją żonkę żeby mnie puściła. W piątek bym o świcie wyjechał w południe bym był czy cuś.
[ Dodano: 2011-05-27, 13:38 ]
Witam,
Jakimś dziwny zbiegiem okoliczności mój szanowny małżonek:
- ma od 1.06 wolne
- kupił trabanta
- instaluje gaz
wszystko w ramach oszczędności? dziwne prawda?
Chyba na naszą rocznicę dostanę sporo kwiatków
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.
nie moge namierzyc tego kuchara na 2T!czytałem na CT ale nie mam zamiaru tam sie logować! wiec moze ktos sie w moim imieniu moze zapytac czy znajdzie sie miejsce na jeden namiot traba i lawete!? bo jednak nie zdaze sie ogarnać z papierami! a chce przyjechać w sobote z samego rańca!!
z góry dzieki
pozDDRo 601
Bartas
z góry dzieki
pozDDRo 601
Bartas
Marcia,
Twój mąż kupił Trabanta zamiast nowego drogiego Citroena :)
Adaś nie oszczędza sie w pracy, dlatego wziął urlop, dzięki czemu oszczędzi potencjalne wydatki na psychoanalityka
Każdy przejechany kilometr na LPG to oszczędność, bo zamiast za ponad 5 zeta tankuje się za 2,50. Przy codziennej jeździe instalacja gazowa zwraca się po pół roku, po roku zwraca się cały Trabi :) i jeszcze zostaje na kwiaty, akurat na rocznice zakupu tego cacka :)
Żartuję, kończę, dalej nie namawiam, bo zarobie kopa ;)
Adaś leć po kwiaty;)
Twój mąż kupił Trabanta zamiast nowego drogiego Citroena :)
Adaś nie oszczędza sie w pracy, dlatego wziął urlop, dzięki czemu oszczędzi potencjalne wydatki na psychoanalityka
Każdy przejechany kilometr na LPG to oszczędność, bo zamiast za ponad 5 zeta tankuje się za 2,50. Przy codziennej jeździe instalacja gazowa zwraca się po pół roku, po roku zwraca się cały Trabi :) i jeszcze zostaje na kwiaty, akurat na rocznice zakupu tego cacka :)
Żartuję, kończę, dalej nie namawiam, bo zarobie kopa ;)
Adaś leć po kwiaty;)
Dobrze liczysz, po roku zwrócą się koszty i Trabi zacznie zarabiać.
Im więcej będziemy jeździć tym więcej oszczędzimy. Może w przyszłości nie będę już musiał pracować, Trabi nas utrzyma.
Im więcej będziemy jeździć tym więcej oszczędzimy. Może w przyszłości nie będę już musiał pracować, Trabi nas utrzyma.
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.
w czwartek niet, ale w piątek bym ruszała z samego rańca :) tak wg mnie najlepiej, czyli 5-6, żeby dojechać tam o normalnej porze. Dla Peli przelotowa to tak 80-90, więcej nie ma sensu grzać... no chyba, że chcesz o świcie ruszać, to też dam radę. Generalnie mam piątek fri. 
Syrenki kochaj, kochaj, kochaj, kochaj, kochaj i piesc... w Syrenach kochaj, kochaj, kochaj, kochaj forme i tresc :D
Ja jakby co w czwartek koło 16.oo. Coby za jasnego namiot rozbić. Chyba że wykombinuję opiekę dla dziecka to wtenczas z Michałem i Pawłem w czwartek koło 1o.oo.
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.
