Trabant Jedna,Jedna
Moderator: Golab
Trabant Jedna,Jedna
tak tylko z ciekawości... czy byłby ktoś chętny aby przygarnąć mego Traba 'Jedna,Jedna'
wariat dostałby również w pakiecie całe 'dobro' do tego modelu, które posiadam (a troszkę się tego nazbierało-nie powiem)...
ceny na chwilę obecną nie posiadam bo zawieruszyła się gdzieś, ale na życzenie ewentualnego przyszłego właściciela mógłbym mu pomóc ją znaleźć w tych wszystkich szpargałach - jego pomoc oczywiście byłaby mile widziana, a może to on właśnie posiada cenę pasującą do mego bolidu
temat jest niezwykle luźny, i nie do końca pewny, wszystko zależy od wszystkiego
ceny na chwilę obecną nie posiadam bo zawieruszyła się gdzieś, ale na życzenie ewentualnego przyszłego właściciela mógłbym mu pomóc ją znaleźć w tych wszystkich szpargałach - jego pomoc oczywiście byłaby mile widziana, a może to on właśnie posiada cenę pasującą do mego bolidu
temat jest niezwykle luźny, i nie do końca pewny, wszystko zależy od wszystkiego
W sumie jeden z początków mojej tra-historii wiąże się z kajtkiem ...
...głupio by mi było gdyby element początku mojej tra-historii sam miał by się zakończyć...
...głupio by mi było gdyby element początku mojej tra-historii sam miał by się zakończyć...
Ostatnio zmieniony 2011-04-13, 23:06 przez koko, łącznie zmieniany 1 raz.
Trabiaktywny
-
quadscooty
- Posty: 12
- Rejestracja: 2011-04-02, 13:14
- Lokalizacja: gda
co do blachy to wygląda tak, że kiedyś była robiona przez pewnych partaczy i teraz niemal cały jest pokryty rdzą, a w miejscach gdzie jej nie widać to albo znajduje się duro albo łuszczy się przykrywająca rdzę farba. poza tym w niektórych miejscach jak na przykład pas przedni czy tylne nadkola, wykwity rdzy są takie, że boje się ich dotykać w obawie przed popełnieniem otworów
jeśli chodzi o jaskółkę, to można o niej zapomnieć... patenty Militarnego puki co przechodzą przeglądy ale buda znowu zaczyna wydawać dziwaczne dźwięki przy zjeżdżaniu z krawężnika
to tak po krótce na temat blachy
to tak po krótce na temat blachy
-
quadscooty
- Posty: 12
- Rejestracja: 2011-04-02, 13:14
- Lokalizacja: gda
wiesz - zawsze można zrobić z nim to co Gołąb robi ze swoim, ale może się okazać, że do momentu położenia farby zeżre całą kasę i zapał jakie miałeś przeznaczone na niego na kilka lat... piaskowanie odkrywa bowiem najmniejsze dziurki a niekiedy są one w takich miejscach, że całe (zaznaczmy że nieosiągalne niemal) elementy trzeba wymieniać 

