Petronelia.
Moderator: Golab
Petronelia.
Taki o.
1972 rok.
Buda 87 tysięcy przebiegu.
Silnik wymieniony na nowy w ASO w Orłowie przy przebiegu 42 tyś. Papier jest :)
Trzeci właściciel to ja. Ale chyba nie na długo :)
Stała 1,5 roku.
Odpaliła, dojechała do domu 130km. Po drodze zgubiła wycieraczki i kierunkowskazy.
Powodem był chujowy plastikowy bezpiecznik zamiast pięknego ceramicznego.
Częściowo oryginalna w dużej większości :)
A będzie w jeszcze większej :)
Jest zajebista :)

1972 rok.
Buda 87 tysięcy przebiegu.
Silnik wymieniony na nowy w ASO w Orłowie przy przebiegu 42 tyś. Papier jest :)
Trzeci właściciel to ja. Ale chyba nie na długo :)
Stała 1,5 roku.
Odpaliła, dojechała do domu 130km. Po drodze zgubiła wycieraczki i kierunkowskazy.
Powodem był chujowy plastikowy bezpiecznik zamiast pięknego ceramicznego.
Częściowo oryginalna w dużej większości :)
A będzie w jeszcze większej :)
Jest zajebista :)

nie Elbląg, a stare elbląskie :)
kilka innych fot.
http://img28.imageshack.us/gal.php?g=p1010307t.jpg
No i podziękowania dla towarzysza podróży tuitamtamitu :)
kilka innych fot.
http://img28.imageshack.us/gal.php?g=p1010307t.jpg
No i podziękowania dla towarzysza podróży tuitamtamitu :)
zacna jest :) zapomniałeś dopisać, że pięknie pachnie i ma pełno mysich kupek :D i ogólnie, że zrobiła sabotaż na skwerku, bo się zmęczyła po tych 130 km... :)
Aha - prędkość max Petronelii w deszczową pogodę na starych oponkach i z niepewnymi hamulcami zmierzona Leszkiem - ok. 115 km/h
Gratulejszyn! :)
Aha - prędkość max Petronelii w deszczową pogodę na starych oponkach i z niepewnymi hamulcami zmierzona Leszkiem - ok. 115 km/h
Gratulejszyn! :)
Syrenki kochaj, kochaj, kochaj, kochaj, kochaj i piesc... w Syrenach kochaj, kochaj, kochaj, kochaj forme i tresc :D




