[601] Zapala, jedzie i gaśnie...
Moderator: Golab
[601] Zapala, jedzie i gaśnie...
Problem z ryszardem mam wielki. Dziś wyjeżdżając z bramy zgasł mi i nie chciał odpalić, choć rano odpalił odrazu bez niczego. Wykręcam świece , mokre. Wytarłem wysuszyłem, pokręciłem chwile odpalił. Jadę więc na poczte, po przejechaniu ok 700m zgasłi już zapalić nie chciał. zacholowaliśmu go do domu. zalane świece znowu. Po wysuszeniu udało się jakoś odpalić ale jakoś dziwnie chodził na wciśnięcie gazu reagował pożniej wypluwając przy tym spore ilości dymu jak na ssaniu. po kilku chwilach zgasł i nie odpalił już wiecej. Sprawdziłem na dwóch kompletach świec, iskra jest, odkręciłem komorę pływakową pływak wporzo.Zapłon w piątek był regulowany wszystko na nowe wymienione weń. W czym może być jeszcze problem?
Ostatnio zmieniony 2009-09-28, 08:19 przez Greg, łącznie zmieniany 2 razy.
Szanuj zieleń.
sprawdź czy masz linke ssania w gaźniku dobrze ustawioną tzn. czy jak masz na minimum to ci się ssanie zamyka, mógłbyś też próbować pokręcić śrubką do wzbogacania mieszanki ale na własną odpowiedzialność
lepiej z tym do gaźnikowca iść
sprawdź czy masz filtr powietrza że tak to ujmę drożny
takie rzeczy mi na razie do głowy przyszły
sprawdź czy masz filtr powietrza że tak to ujmę drożny
jah bless!
