V zlotospot Kopalino
Moderator: Golab
Cześć, tu Kaszub z kompa Jarera :)
Już tu jesteśmy i jest wesolutko, kto żyw niech leje mixol i w drogę. Nawet
Czomscy są w komplecie, więc Kasia ma tytuł najmłodszego zlotowicza w kieszeni i nie sądzę aby ktokolwiek go pobił.
Pozdrowy z Kopalina
[ Dodano: 2009-08-30, 18:07 ]
Witam.
Super impreza, szkoda że byłem tak krótko.
Już tu jesteśmy i jest wesolutko, kto żyw niech leje mixol i w drogę. Nawet
Czomscy są w komplecie, więc Kasia ma tytuł najmłodszego zlotowicza w kieszeni i nie sądzę aby ktokolwiek go pobił.
Pozdrowy z Kopalina
[ Dodano: 2009-08-30, 18:07 ]
Witam.
Super impreza, szkoda że byłem tak krótko.
Chcieliśmy wraz z Emi tu z tego miejsca tradycyjnie już i jak zwykle podziękować za przybycie. Stara (stała) ekipa nie zawiodła, A RESZTA co z wami????!!! Nie ma co się bać Kopalina, to nie jest jakieś elitarne spotkanie tylko dla stałych bywalców, w przyszłym roku jak dojdzie do następnego zlotospotu to zapraszamy wszystkich bez wyjątku.
Ps. Jak dojechaliście?
Ps. Jak dojechaliście?
Szanuj zieleń.
Jeżeli chodzi o to jak dojechaliśmy: z Kopalina na Choczewo, z Choczewa w lewo koło boiska, 2.5 km do głównej drogi, potem do Bolszewa, w prawo na Gościcino (objazd), w Gościcinie w lewo na Wejherowo, przez Redę do samej Rumi. Na wiadukcie w prawo, przez szlaban i pod be klatkę.
Dziękujemy i pozdrawiamy.
A.M.T.K. Cz.
Dziękujemy i pozdrawiamy.
A.M.T.K. Cz.
Ogrodowe krasnale żegnają żółte słońce odjeżdżające powolutku w nieznane, witając jednocześnie szarość poniedziałku w marcowo-kwietniowym garncu. Habemus Trabant.
6!
Dojechaliśmy na Witomino z Artioszką, Jasiem i Jajerową i Melonem bez specjalnych przygód /nie licząc krótkiej przerwy na tankowanie pępkowego Traba/. Melon po wieczornym spacerze padł był na legowisku i śpi. Był jakiś osowiały, pewnie jak ja smutny, że to już koniec. Ja też cały czas jestem wyrwany z kontekstu, więc po wykąpaniu synka zamknąłem się w smokersie i otworzyłem piwo - najlepsze likarstwo na bolesny syndrom zderzenia z rzeczywistością. Obejrzałem zdjęcia ze spotu, Greg - wiekie dzięki!!!, zrobiłeś nam wielką radość tą fotorelacją, będzie masa kolorowych wspomnień na zimowe wieczory. Szczęście, że Ci matryca nie popękała, kiedy pstrykałeś mój paskudny pysk, w życiu nie nikt mnie tak nie obfotografował:) Nie martwcie się, że parę osób nie dojechało, trzeba mieć naprawdę ważny powód, aby sobie odpuścić spotkanie z Wami /ten jeden, który strzelił focha na pewno żałuje
/
Zlotospot perfekcyjnie przygotowany i baaardzo udany.
Jeszcze raz dziękuję i co złego to nie ja ;)
Kaszubski Ryj
P.S.
Czy nikt nie mówił Iksowi, że dopalacze z SU-27 nie pasują do Traba?
Dojechaliśmy na Witomino z Artioszką, Jasiem i Jajerową i Melonem bez specjalnych przygód /nie licząc krótkiej przerwy na tankowanie pępkowego Traba/. Melon po wieczornym spacerze padł był na legowisku i śpi. Był jakiś osowiały, pewnie jak ja smutny, że to już koniec. Ja też cały czas jestem wyrwany z kontekstu, więc po wykąpaniu synka zamknąłem się w smokersie i otworzyłem piwo - najlepsze likarstwo na bolesny syndrom zderzenia z rzeczywistością. Obejrzałem zdjęcia ze spotu, Greg - wiekie dzięki!!!, zrobiłeś nam wielką radość tą fotorelacją, będzie masa kolorowych wspomnień na zimowe wieczory. Szczęście, że Ci matryca nie popękała, kiedy pstrykałeś mój paskudny pysk, w życiu nie nikt mnie tak nie obfotografował:) Nie martwcie się, że parę osób nie dojechało, trzeba mieć naprawdę ważny powód, aby sobie odpuścić spotkanie z Wami /ten jeden, który strzelił focha na pewno żałuje
Zlotospot perfekcyjnie przygotowany i baaardzo udany.
Jeszcze raz dziękuję i co złego to nie ja ;)
Kaszubski Ryj
P.S.
Czy nikt nie mówił Iksowi, że dopalacze z SU-27 nie pasują do Traba?


