Trabant.Trójmiasto.pl - historia
Moderator: Golab
Trabant.Trójmiasto.pl - historia
dajcie coś jak to powstało, kto zaczął itp itd.
Chciałbym na stronie umieścić jakąś historie :)
no i szukam kogoś kto napisze kilka fajnych słów o naszej ekipie, bo muszę wysłać organizatorom parady 11 XI by nas zaprezentować:)
Chciałbym na stronie umieścić jakąś historie :)
no i szukam kogoś kto napisze kilka fajnych słów o naszej ekipie, bo muszę wysłać organizatorom parady 11 XI by nas zaprezentować:)
Ja pod garażami pojawiłem się jakoś w październiku? 2004.
Michaś męczył ( chyba ) komorę różowego czy tam coś u tych ludzików z Rumi, od których kupił potem Artioszek Trabanta.
Kilka dni potem poznałem JaJera i Gosiksę i pojechaliśmy oglądać zdechłe polo w Nowym Porcie :}
Aż w końcu kupiłem autko 27 stycznia 2005 :)
Michaś męczył ( chyba ) komorę różowego czy tam coś u tych ludzików z Rumi, od których kupił potem Artioszek Trabanta.
Kilka dni potem poznałem JaJera i Gosiksę i pojechaliśmy oglądać zdechłe polo w Nowym Porcie :}
Aż w końcu kupiłem autko 27 stycznia 2005 :)
Łomatko jaki ja stary jestem... ;)
Prawda jest taka, że najpierw był Cartoon Trabant Polska, potem bardzo autonomiczne Cartoon Trabant Trójmiasto, a teraz zdaje się mamy nową nazwę :D
W 2002 roku zaczęły umierać sklepy trabantowe w 3Mieście . Jeśli jeszcze były jakieś części, to o 100% droższe niż np. w Bydgoszczy, gdzie był najbliższy sklep z prawdziwego zdarzenia. Nie było wtedy sklepów internetowych, więc dyrdałem nad Brdę po części. Pomyślałem, że mógłbym robić zakupy dla innych Trabanciarzy, albo korzystać z tego, że ktoś jedzie w Polskę. Po objazdówce CT, czyli po 11 sierpnia 2002 umieściłem na forum CT anons o spotkaniu Trabanciarzy na Pasie Startowym na Zaspie. Szukałem tego ogłoszenia w archiwum, ale nie znalazłem, zdaje się to była przedostatnia sobota sierpnia. Anyway, na pierwszym spocie oprócz mnie pojawił się tylko Michał Olejniczak :). Nie poddałem się i wyznaczyłem datę następnego spotkania na wrzesień i na ten spot przyjechało 8 czy 10 Trabów! Ile rozmów, oglądania, pytań i dyskusji :) Na dodatek Michał okazał się obrotnym młodym człowiekiem i sprowadził na Pas Startowy media, pamiętam, że podbiegł do mnie i mówi:
- dziennikarze chcą rozmawiać z prezesem tego towarzystwa
więc go pytam: -Chcesz być prezesem?
on: - tak
ja:-to idź i daj wywiad
No i został szefem CTT. Z przyczyn osobistych zrezygnował, zdaje się w maju po Bełchatowie 2003 i ja musiałem gadać do sitek dziennikarskich. Ludzie przychodzili i odchodzili i będą przychodzić i odchodzić ale jakoś trwamy. Od początku starałem się stworzyć mechanizmy samoregulacyjne, bez formalnych bolszewickich regulaminów i stopni członkostwa, za to z niepisanymi zasadami , które do dziś obowiązują i mam nadzieję, one pomogły przetrwać kilka kryzysów. To konsekwentne trzymanie się liberalnych zasad tworzenia i działania organizacji doprowadziło w 2004 r. do wywalenia mnie z grona przedstawicieli wybranych do tworzenia Statutu Stowarzyszenia Cartoon Trabant. Dałem Wam wtedy wolną rękę – kto chce niech wstępuje do CT, ale klub będzie działał dalej bez narzuconych z zewnątrz ram. Okazało się że jesteśmy tak autonomiczni, że możemy działać nadal a z czasem reszta Polski zaczęła nam zazdrościć organizacji i atmosfery. Nie zawsze jest różowo, mamy wzloty i upadki, zachowujemy się czasem jak niedopieszczone stare panny, ale generalnie „nadajemy na tych samych częstotliwościach” i potrafimy się w końcu dogadywać jak ludzie. Amen.
P.S.
Michał Olejniczak sprzedał swojego "Zielonego Szerszenia" Jajerowi, jakiś czas temu rozmawiałem z nim - mówił, że cały czas śledzi nasze forum (sic!) i jeszcze się pojawi w naszym gronie :)
Prawda jest taka, że najpierw był Cartoon Trabant Polska, potem bardzo autonomiczne Cartoon Trabant Trójmiasto, a teraz zdaje się mamy nową nazwę :D
W 2002 roku zaczęły umierać sklepy trabantowe w 3Mieście . Jeśli jeszcze były jakieś części, to o 100% droższe niż np. w Bydgoszczy, gdzie był najbliższy sklep z prawdziwego zdarzenia. Nie było wtedy sklepów internetowych, więc dyrdałem nad Brdę po części. Pomyślałem, że mógłbym robić zakupy dla innych Trabanciarzy, albo korzystać z tego, że ktoś jedzie w Polskę. Po objazdówce CT, czyli po 11 sierpnia 2002 umieściłem na forum CT anons o spotkaniu Trabanciarzy na Pasie Startowym na Zaspie. Szukałem tego ogłoszenia w archiwum, ale nie znalazłem, zdaje się to była przedostatnia sobota sierpnia. Anyway, na pierwszym spocie oprócz mnie pojawił się tylko Michał Olejniczak :). Nie poddałem się i wyznaczyłem datę następnego spotkania na wrzesień i na ten spot przyjechało 8 czy 10 Trabów! Ile rozmów, oglądania, pytań i dyskusji :) Na dodatek Michał okazał się obrotnym młodym człowiekiem i sprowadził na Pas Startowy media, pamiętam, że podbiegł do mnie i mówi:
- dziennikarze chcą rozmawiać z prezesem tego towarzystwa
więc go pytam: -Chcesz być prezesem?
on: - tak
ja:-to idź i daj wywiad
No i został szefem CTT. Z przyczyn osobistych zrezygnował, zdaje się w maju po Bełchatowie 2003 i ja musiałem gadać do sitek dziennikarskich. Ludzie przychodzili i odchodzili i będą przychodzić i odchodzić ale jakoś trwamy. Od początku starałem się stworzyć mechanizmy samoregulacyjne, bez formalnych bolszewickich regulaminów i stopni członkostwa, za to z niepisanymi zasadami , które do dziś obowiązują i mam nadzieję, one pomogły przetrwać kilka kryzysów. To konsekwentne trzymanie się liberalnych zasad tworzenia i działania organizacji doprowadziło w 2004 r. do wywalenia mnie z grona przedstawicieli wybranych do tworzenia Statutu Stowarzyszenia Cartoon Trabant. Dałem Wam wtedy wolną rękę – kto chce niech wstępuje do CT, ale klub będzie działał dalej bez narzuconych z zewnątrz ram. Okazało się że jesteśmy tak autonomiczni, że możemy działać nadal a z czasem reszta Polski zaczęła nam zazdrościć organizacji i atmosfery. Nie zawsze jest różowo, mamy wzloty i upadki, zachowujemy się czasem jak niedopieszczone stare panny, ale generalnie „nadajemy na tych samych częstotliwościach” i potrafimy się w końcu dogadywać jak ludzie. Amen.
P.S.
Michał Olejniczak sprzedał swojego "Zielonego Szerszenia" Jajerowi, jakiś czas temu rozmawiałem z nim - mówił, że cały czas śledzi nasze forum (sic!) i jeszcze się pojawi w naszym gronie :)


