Mój nowy nabytek zaporożec zaz
: 2011-04-30, 08:48
Witam ,
Więc tak w poszukiwaniu trampka jestem nadal, niestety tylko na jednych oględzinach byłem (z przygotowanym sianem i wzorami umów bo byłem nastawiony by nim wrócić) był ogólnie do roboty wiadomo za coś o wartości składki OC nie może być igłą
, tak więc ciekawie się zaczęło .
Przyjechałem , okazało się ze nie ma paliwa gość skoczył z kanisterkiem i zalał tak więc próba odpalenia kręci i aku padło , wstawił od swojego po paru kręceniach łał odpalił joker na twarzy . Wyjeżdżamy ja za kierą no z dwa km przejechane zawracamy a tu sru silnik zdechł więc zaś maska do góry . Gość pod maską a ja kręcę po chwili odpalił to zapakował cztery litery i zaś zdechł mój joker na twarzy znikł . Znowu akcja ratownicza maska do góry no to patrzymy a tam wokoło gaźnika paliwo sączy porażka sprzedający zdziwiony i mówi że wczoraj nim jeździł i było ok (sparciałe przewody uszczelki wydmuchane w gaźniku). Więc lipa zaholowałem go i z smutną miną wróciłem , a taki fajne miało być kombi
Po powrocie do domu w aukcje ogłoszenia wszedłem patrze za parę godzin kończy się zaporożec więc zalicytuje co tam ,ale patrze poprzedni mnie przelicytował z automatu eehh darowałem sobie nie dam więcej , rano wstaje a tu niespodzianka wygrywający wycofany i tak wygrałem
Ceny nie chcę ujawniać bo dżentelmeni nie mówią o sianie.
Fotki poprzedniego właściciela
Sorki wielkie za ten poemat .
ps. wstawiłem to w tym dziale jeśli zły proszę o przeniesienia tylko nie do kosza
Więc tak w poszukiwaniu trampka jestem nadal, niestety tylko na jednych oględzinach byłem (z przygotowanym sianem i wzorami umów bo byłem nastawiony by nim wrócić) był ogólnie do roboty wiadomo za coś o wartości składki OC nie może być igłą
Przyjechałem , okazało się ze nie ma paliwa gość skoczył z kanisterkiem i zalał tak więc próba odpalenia kręci i aku padło , wstawił od swojego po paru kręceniach łał odpalił joker na twarzy . Wyjeżdżamy ja za kierą no z dwa km przejechane zawracamy a tu sru silnik zdechł więc zaś maska do góry . Gość pod maską a ja kręcę po chwili odpalił to zapakował cztery litery i zaś zdechł mój joker na twarzy znikł . Znowu akcja ratownicza maska do góry no to patrzymy a tam wokoło gaźnika paliwo sączy porażka sprzedający zdziwiony i mówi że wczoraj nim jeździł i było ok (sparciałe przewody uszczelki wydmuchane w gaźniku). Więc lipa zaholowałem go i z smutną miną wróciłem , a taki fajne miało być kombi
Po powrocie do domu w aukcje ogłoszenia wszedłem patrze za parę godzin kończy się zaporożec więc zalicytuje co tam ,ale patrze poprzedni mnie przelicytował z automatu eehh darowałem sobie nie dam więcej , rano wstaje a tu niespodzianka wygrywający wycofany i tak wygrałem
Ceny nie chcę ujawniać bo dżentelmeni nie mówią o sianie.
Fotki poprzedniego właściciela
Sorki wielkie za ten poemat .
ps. wstawiłem to w tym dziale jeśli zły proszę o przeniesienia tylko nie do kosza